Mongolia

Należałoby wypożyczając samochód w danej jednostce gospodarczej zwrócić uwagę na koszty za każdy dzień wynajęcia. Ceny zaczynają się od kilkunastu, kończą zaś nawet do kilkudziesięciu. Dla obywateli kraju mogą być one wygórowane, jakkolwiek dla gości z zagranicy są one niesłychanie przystępne. Niejednokrotnie poza opłatami użyczenia, powinniśmy oddać pojazd z bakiem zatankowanym do pełna, innymi słowy takim, jaki był podczas odbioru - tego wymaga wypożyczalnia. Wypada od początku do końca przekalkulować ile wyniesie nas dzienny koszt takiego najmu, ponieważ Wynajem aut Warszawa także musi zarobić. To, jakie wydatki będą nas czekały zależy w bardzo obszernej mierze od tego, jakiego samochodu oczekujemy. Są osoby, dla których nie ma to najmniejszego znaczenia, spoglądają żeby było jak najtaniej, a inni zwracają na to ogromna uwagę. Szczególnie biznesmeni, potrzebują reprezentatywnego auta, żeby udać się na negocjację z kontrahentami. Skutkiem tego każda szanująca się wypożyczalnia samochodów powinna posiadać pojazdy dostosowane do wymagań wszystkich kontrahentów. W końcu to konsument płaci oraz on ma prawo wymagać.

Czyste, błękitne niebo. Rześkie, chłodne powietrze. Wiatr: prężny, w pewnych momentach niosący ożywcze, elektryzujące ochłodzenie, równie nieraz gnający, gorący halny. Faliste, ciasne jaskinie, oświetlane jedynie niedużymi lampkami, zawiłe jak mitologiczne labirynty, ciche, mroczne, wyczekujące na nieostrożnych turystów. Szerokie, jasne doliny, szlaki wyłożone kamieniami, bystre, przejrzyste potoki o wodzie zimnej jak lód. Kolosalne hale, porośnięte żywo zieloną trawą, pośród której niemężnie kryją się drobne kwiaty w obawie przed stadami pasionych owiec. Niskie, jakoby skarlałe sosny, wyrastające wśród najtwardszych skał gęstym, butelkowym szpalerem broniące swych tajemnych gąszczów. Oraz ostatecznie szczyty, granie i turnie: dostojne, budzące strach samym swym bezlikiem masywy, ostre, poszarpane linie przełęczy, przerażająco beztroskie oraz niepokojąco spokojne gołoborza. Od czasu do czasu zamarła na skałach, jakoby obserwująca krajobrazy, kozica. Oto Tatry, polskie góry: piękne, niepokojące, tajemnicze, mimo przepoławiających je setek szlaków. I pytanie: jak można ich nie miłować?